|
|
Dobre rady czyli jak dopieścić nasze oplątwy :)
Co warto robić:
-
po zroszeniu roślin miękką wodą lub deszczówką odwróć je do góry
nogami żeby pozbyć się nadmiaru wody, oplątwy nie lubią wody
stojącej między liśćmi;
-
gatunki o długich, wąskich liściach,
jak np. T. butzi lub
T. juncea zroś
dodatkowo, bo wysychają szybciej;
-
zamiast przyklejać je do podłoża, jeśli to możliwe, poszukaj
naturalnych dziur i zagłębień w podłożu, przyda się szczególnie
jeśli od czasu do czasu całkowicie zanurzasz je w deszczówce, pozwól
im pozbyć się zalegającej wody zanim wrócą na stałe miejsce;
-
usuń wszystkie schnące lub obumarłe liście, unikniesz grzybów i
chorób;
-
po kwitnieniu zostaw wszystkie maluchy z mamą, nie usuwaj młodych,
tworzących się roślin, dbaj o nie a jak dorosną zamiast jednej
będziesz mieć kilka!
Czego robić nie
należy:
- nie powzól by woda gromadziła się
i pozostawała pomiędzy liśćmi, po 3-4 godzinach od zroszenia oplątwy
powinny ją wchłonąć, jeśli nie - wytrząśnij odwracając roślinę do
góry nogami;
- nie umieszczaj Tillandsii w
wodzie, nie otaczaj torfem, to są rośliny powietrzne i tylko z
powietrza czerpią wilgoć i składniki odżywcze;
- nie martw się o korzenie, oplątwy
mają tylko korzonki czepne, możesz je nawet uciąć, pojawią sie z
czasem ponownie;
- nie zanurzaj w wodzie kwiatów -
szybciej się z nimi pożegnasz;
- nie umieszczaj w tej samej
kompozycji gatunków o różnych wymaganiach, żaden z nich nie będzie
zadowolony;
- nie pozwól im zaziębić się, jeśli
w sezonie wegetacyjnym wynosisz je do ogrodu zrób to po Zimnej
Zoście :) (czyli po 15 maja, tzw. zimni ogrodnicy którzy nasze
oplątwy mogą potraktować... hmmmm... nieprzychylnie i mało
tropikalnie ;) mróz Tillandsiom szkodzi i już.
Tekst i
zdjęcia: mgr inż. architekt krajobrazu Beata Dreksler® |
|
|

Tillandis melanocrater var. tricolor

Tillandsia ionantha var. ionantha

Tillandsia punctulata

Kompozcyja z oplątw, na pierwszym
planie Tillandsia xerographica |
|